|
ADAM DOLISTOWSKI tekst do katalogu wystawy "CZAS
OBECNY - CZAS PRZYSZŁY"
Rzeczywistość tkwi w każdym miejscu, a prawdę o
tej rzeczywistości określa sytuacja człowieka w niej funkcjonującego.
Wszystko otaczające nas jest rzeczywistością, ale nie wszystko jest
prawdą. Przypadkowo wybrana sytuacja, przypadkowy gest czy grymas są
opisaniem rzeczywistości, ale nie zawsze opisaniem prawdy. Dopiero
syntetyczne spojrzenie na rzeczywistość, nie opisywanie jej lecz
wykreowanie znaku, daje szansę dostrzeżenia prawdy w jej jednoznacznie
czytelnej postaci.
Maciej Stawiński tworzy humanistyczny znak człowieka
drugiej połowy dwudziestego wieku, człowieka funkcjonującego w
stworzonym przez siebie środowisku, uwarunkowanego efektami swego
działania i swych emocji. Stawiński opisuje psychiczną kondycję
mieszkańca Europy naszych czasów, zamkniętego w ciasnych granicach
kontynentu, jeśli przekraczającego ograniczoną przestrzeń, to tylko po
to, by iść w nieznane. Jeśli widzenie rozszerza się panoramicznie, to
tylko po to, aby gwałtowny kres stawał się znakiem europejskiego
dążenia.
Spostrzeganie rzeczywistości jest u Stawińskiego patrzeniem
kategoriami człowieka nie opuszczającego naszego kontynentu, wychowanego
tutaj i rozumiejącego świat egzystencjalnie. Nigdy nie istnieje rekwizyt
dla samego rekwizytu, pejzaż dla pejzażu, portret dla portretu. Każdy
element jest zawsze silnie zintegrowany z pozostałymi. Dopiero całość
tworzy jednoznaczny, syntetyczny znak ludzkiej egzystencji.
Bohater Stawińskiego jest zapatrzony w przeszłość i
wpatrzony w przyszłość. Człowiek uwarunkowany historią, pilnie wpatruje
się w efekty swego dzieła — patrzy w swą przeszłość z dumą bądź
smutkiem, radością bądź nostalgią. Nigdy nie jest to wpatrzenie w
siebie, zawsze w tą inność funkcjonującą obok.
Bohater Stawińskiego ściśle tkwi w teraźniejszości, jego osadzenie jest
trwałe i niezłomne — identyfikuje się ze swą rzeczywistością, jest
związany z każdym swym rekwizytem. I tylko Stawiński dostrzega samotność
swego bohatera w jego świecie, przerażający uczuciowy antagonizm.
Widziana przez Stawińskiego rzeczywistość ma
charakter wanitatywny, zewsząd dobiega głos przemijania nakładający się
na czas obecny. Jest to rzeczywistość wykreowana Stawińskiego sposobem
patrzenia na nią, ale nigdy nie jest to rzeczywistość fałszywa. Każdy
fotogram przemawia swym własnym głosem, a wszystkie razem zadają słynne
gauguinowskie pytanie. Jeżeli odpowiadamy sobie, że przybywamy skądś,
jesteśmy tutaj, a będziemy gdzieś, to znaczy, że mamy jeszcze prawo
nałożyć kapelusz i iść długo szeroką drogą nie oglądając się do tyłu.
Adam Dolistowski
|